19.06.2013

Chorobowo.

      Czerwiec i katar,i kaszel, i płacz,i marudzenie,i ząbkowanie - to u Mani.
U mnie ostre przeziębienie i zatoki. Brrr...Julka wylatała swoje choróbsko. Zostałam przez tydzień w domu ( w sensie na zwolnieniu), by być z Manią.
     Tuliłyśmy się, drzemałyśmy, kołysałyśmy, śpiewałyśmy (tak,tak Mania też do snu potrafi " aaaa")wygrzewałyśmy się i  po tygodniu prawie wyzdrowiałyśmy.
     Nie było jednak ze mną aż tak źle,żeby nie usiąść i do maszyny, i do klawiatury. Oto,co powstało w ciągu tego chorobowego tygodnia.

Spod maszyny dla dzieci:






Spod klawiatury dla zaprzyjaźnionej Żyrafy.


16.06.2013

W kolorze black.


      To zamówienie od początku do końca było dla mnie niemałym zaskoczeniem.
Po pierwsze - osoba zamawiająca. Koleżanka, która nie ma małych dzieci.
Po drugie - osoba, dla której miał być miś uszyty. Siedemnastolatka :)
Po trzecie - kolorystyka. Czarnej zabawki nie mam na swoim koncie.
Po czwarte - efekt końcowy. Mnie się podoba.
Po piąte - reakcja osoby zamawiającej i obdarowanej. Obie równie zachwycone i zadowolone.
 Dziękuję.








6.06.2013

Różowa Panienka

      Lazurowe spojrzenie i malinowe usta, wyraziste wzory i kolory sukienki podkreślały jej pewność siebie i przebojowość. Szła przez życie z odwagą i entuzjazmem, sięgała po nowe wyzwania, przełamując własne lęki i opory, zyskując nowe doświadczenia.
      Porażki ceniła na równi z sukcesami - były przecież cennym źródłem wiedzy o sobie samej. Nie żałowała niczego, a jeśli czasem zdarzał jej się nostalgiczny wieczór, to nie trwał on zbyt długo.
      Swoją pozytywną energią i optymizmem przyciągała ludzi jak magnes. Grzali się przy niej, jak w promieniach słońca, ładowali swoje akumulatory, czerpiąc z jej kreatywności i otwartości.Ona dając siebie, sama wiele zyskiwała. Ze spokojem serca patrzyła w swoje lustrzane odbicie.


   Królisie mają swój niepowtarzalny urok. Każda jest inna, każda wdzięczna, każda w innej sukience. Każda ma inną historię. Każdą kolejną szyję z radością i ciekawością co do efektu końcowego. Każdą kolejną chce mieć Julka:) Ta powstała z myślą o Laurze.







28.05.2013

Miś niejedno ma imię.

  Ten Miś powstał na zamówienie z myślą o nowo narodzonej Poli. By jej towarzyszyć i ją tulić.
By miała cudne sny, jak ten niedźwiadek:


    Założył niedźwiedź
  piżamę burą,
  przykrył się ciepłą
  niedźwiedzią skórą
  i słodko śpi.
  Śnią mu się teraz
  lipy pachnące,
  zioła na łące,
  pszczoły brzęczące,
  miód mu się śni.


                                                                                           ("Sen niedźwiedzia "Wanda Chotomska )


   

24.05.2013

Na straganie.

Na straganie w dzień targowy takie słychać wciąż rozmowy. Rzecze dynia:

- Ze mnie będzie smaczna zupa, zdrowa, ciepła i pożywna.
- Ej, dynia, przydałaby ci się jeszcze marchewa!
- A owszem, owszem. Kolorystycznie.
- I pietrucha na wywar, będzie klasycznie.
- A ja? - pyta bakłażan niepewnie.
- Ty błyszczysz fioletowo, bajecznie. Możesz być pomidorem nadziany.
- Nie nadziany, tylko nadziewany - fuknie na to nasz tomato.
- Pięknie, cudnie, chodźmy wszyscy. Niech nas małe rączki myją, kroją, w rondle wrzucą i gotują.
- Ej, buraku, nie smuć się chłopaku. Przydasz się na pewno: na barszcz albo do ziemniaków.






11.05.2013

Truskawkowe menu.


Mai się maj, soczystą i świeżą zielenią, niezmęczoną jeszcze upałem lata. Ptaki świergolą radośnie o świcie. Wiosenne burze i ciepły deszcz oczyszczają powietrze. Oszałamia zapach świeżo skoszonej trawy.Kwitną bzy. I wiersz Tuwima szczególnie o tej porze zachwyca : 

Życie?---
Rozprężę szeroko ramiona,
Nabiorę w płuca porannego wiewu,
W ziemię się skłonię błękitnemu niebu
I krzyknę, radośnie krzyknę:
- Jakie to szczęście, że krew jest czerwona!

I truskawki, soczyste i słodkie, najlepsze nasze polskie, na które w tym roku dłużej przyszło czekać.
Póki co, u nas na kuchennym parapecie umilają nam czekanie, w dwa słoiczki spakowane takie szmaciane.










Truskawkami zajadamy się w wersjach wielu:
-  zwyczajnie, prosto z łubianki,
- z bitą śmietaną pysznie przystrojonymi,
- z bananem i jogurtem w koktajlowym trio,
- ze szpinakiem, fetą i prażonymi migdałami w sałatkowej wersji dla podniebienia prawdziwych smakoszy ( wierzcie na słowo - niebo w gębie),
- w biszkopcie z galaretką.

A wy, jakie macie pomysły na truskawkowe menu?

20.04.2013

Wiosenne paluszki.


Zieleni się, wiośni się nareszcie :)
Tę wiosnę uchwyciłam w wiosennych drzewkach z dłoni naszych dziewczynek. 
Tym samym zatrzymałam na zawsze wspomnienie sześciomiesięcznej rączki coraz sprawniej chwytającej rozmaite przedmioty, świetnie trafiającej do buzi i z wielką uwagą i skupieniem oglądanej z perspektywy kilku zaledwie centymetrów. 
I wspomnienie rączki sześcioletniej kaligrafującej pierwsze litery, malującej palcami, nimi też rachującej. Rączki nakrywającej do stołu, głaszczącej młodszą siostrę, wciąż trzymającej rękę mamy na spacerze :)