Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żyrafa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żyrafa. Pokaż wszystkie posty

21.09.2015

Przedszkole na bis.

      I przyszła pora, niewiadomo jak i kiedy, bo przecież ona taka malutka ( nie to, co jej starsza i samodzielna już siostra), że druga córka ma poszła do przedszkola.
      Worek na kapcie szyłam długo w noc, w ostatnim dniu, żeby był na rano gotów, choć Mania zgodziła się nawet pójść z pożyczonym od Julki. Ale jednak matczyne serce słusznie mi podpowiedziało,rozumu nie słuchając, że skoro Jula miała swój, to i dla Mani uszyję, choćbym spać nie miała.
      No i jest żyrafa z długą szyją, co jak Mania w przedszkolu  horyzonty ( miejmy nadzieję) poszerza i ptaszki, które jak Mania będą co rano fruwać do przedszkola...ech...



       Ale jeden worek - okazało się  - że to za mało, bo jeszcze drugi potrzebny na piżamkę. Choć Mania od ponad roku w dzień nie sypia, to w przedszkolu - owszem, w piżamce.
No to córce drugiej dwa worki uszyłam. Drugi z sową, która wiadomo,że w dzień -  jak Mania -  sypia.



27.02.2015

Big, big giraff's bag

      Ona nie jest duża, ona jest po prostu wielka!
A co! W końcu i żyrafa mała nie jest - i serce niczego sobie, i szyja, i nogi...a wiadomo, że torba żyrafia  - pełna symboliki pomieści wiele - bo uszyta dla jednej krakowskej miłośniczki tego długoszyjca ;)

                                                              Wersja podstawowa:


                                                                       wnętrze:


                                                                         możliwości:


                                                                      testowanie:


                                                                  100 % satysfakcji.


25.09.2013

Z żyrafą w świat.

      Żyrafy są mi bliskie za sprawą Porozumienia bez Przemocy (NVC). Okazuje się, że nie tylko ja darzę je miłością wielką, i nie tylko ja pracuję nad językiem empatycznej komunikacji, której jest ona symbolem, co mnie ogromnie cieszy. Coraz więcej w moim otoczeniu "raczkujących żyraf" :)
      No bo któż nie chciałby żyć w świecie pełnym szacunku, zrozumienia, akceptacji? Któż nie chciałby budować bogatych i autentycznych relacji? Czasem tylko nie wiemy, jak to zrobić, jak wyzbyć się toksycznych schematów i nawykowych reakcji. Tu z praktyczną pomocą przychodzi Żyrafa Marshala Rosenberga.
Tę na torbie posłałam w świat, tak jak i on swoją metodę.


Żyrafa jest uśmiechnięta i otwarta na ludzi.




Z długą szyją - dla lepszej perspektywy.


Torba z usztywnioną podszewką,


mieszcząca format A4 w pionie i poziomie,


z praktyczną kieszonką na telefon,


z regulowanym uchwytem.


31.08.2013

Kieszonkowiec - łóżeczkowiec.

      Gdy Mania była jeszcze po tamtej stronie brzucha, szyłam do utraty tchu;),chcąc naszyć się na zapas, co absolutnie jest niemożliwe, rzecz jasna.
      Kiedy znalazłam materiał w afrykańskie zwierzaki, od razu pojawił się pomysł i wizja na łóżeczkowego kieszonkowca.
      Do dziś wisi on na łóżeczku i skrywa rozmaite rzeczy: pieluchy, zabawki, książki.  Jest już lekko sfatygowany,bo Mania tarmosi i lwa, i serce słonia, i guziki żyrafy, więc kieszonkowiec nie tylko porządkuje, ale i bawi.