Szycie szmacianek to tworzenie niepowtarzalnych małych dzieł. Pełnych dbałości o każdy szczegół, czasem finezyjnie ubranych, czasem z cudnie dobranych tkanin. To szycie pełne pasji i miłości, czasochłonne i precyzyjne.
Szycie ubrań z dzianin i dresówek wymaga czasem mniej czasu i nakładu pracy, ale przynosi nie mniej satysfakcji i radości, zwłaszcza, że uszyte ubrania wyróżniają się na tle odzieży z sieciówek.
Ostatnio zaś udało mi się połączyć i jedno, i drugie, więc poziom mojego spełnienia i zadowolenia poszybował w górę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lale. Pokaż wszystkie posty
29.12.2015
11.11.2014
Trio.
Poleciały i doleciały. Już dziewczynki je pokochały : Emiliy, Natalie & Vicoria.
Każda inna, każda ma swój styl i gust. Tak więc powstały trzy różne lale: pierwsza czarna jak heban, druga słodka jak czekolada, trzecia srebrzystoszara jak mgła.
Siostry i przyjaciółki. Powierniczki sekretów i towarzyszki zabaw. Opiekunki i nauczycielki. Pocieszycielki i małe pomocnice. Podróżniczki i miłośniczki domowego zacisza.
O kim mowa? O lalach czy dziewczynkach? ;)
Każda inna, każda ma swój styl i gust. Tak więc powstały trzy różne lale: pierwsza czarna jak heban, druga słodka jak czekolada, trzecia srebrzystoszara jak mgła.
Siostry i przyjaciółki. Powierniczki sekretów i towarzyszki zabaw. Opiekunki i nauczycielki. Pocieszycielki i małe pomocnice. Podróżniczki i miłośniczki domowego zacisza.
O kim mowa? O lalach czy dziewczynkach? ;)
9.12.2013
Fiorelina
Jej filigranowa i subtelna postać budziły powszechną sympatię. Ale to jej wrażliwość, wrodzona delikatność, takt i uważność otwierały przed nią serca nie tylko przyjaciół i krewnych. Umiała słuchać. Gdy ktoś zaczynał swoją opowieść, cała stawała się słuchaniem. Nie było tam Jej - z całym natłokiem spraw, piętrzących się problemów, własnym bagażem doświadczeń. Był drugi człowiek.Z niespokojną duszą, złamanym sercem, z kulą u nogi, ze strachem w oczach. Nie dawała złotych rad, nie sprzedawała taniej pociechy, nie szukała szybkich rozwiązań - po prostu była. Tylko i aż słuchała.
5.12.2013
Azzurra.
Mówili o niej: "nieśmiała", "wstydliwa", zamknięta w sobie", "szara myszka". Mówili to, co sobie o niej wyobrażali. Ona nie zaprzeczała i nie przytakiwała. Nie miało to dla niej większego znaczenia. Prawdą jednak było to,że ze świata dorosłych uciekała do świata dzieci, by im towarzyszyć w poznawaniu świata. Stawać oko w oko z ich niezmąconą ciekawością, niegasnącym zachwytem, niesłabnącym entuzjazmem.
Tam była u siebie - tryskająca energią, zaskakującymi pomysłami i sercem na dłoni dla każdego malca.
Tam była u siebie - tryskająca energią, zaskakującymi pomysłami i sercem na dłoni dla każdego malca.
22.11.2013
Szmaciane lale.
Pokochałam je miłością wielką. W głowie roi mi się od pomysłów na ich stroje, uczesania,osobowości i imiona. Dziś pierwsza.
Charakterna, nieprzeciętna, barwna i odważna. Idzie pod prąd, nie w owczym pędzie. Szalona, spontaniczna, wesoła.
Marzy jej się podróż do amazońskiej dżungli, bo lubi wyzwania. A wiadomo, że kto nie marzy, ten nie żyje. Imię jej - Sogniatrice.
Charakterna, nieprzeciętna, barwna i odważna. Idzie pod prąd, nie w owczym pędzie. Szalona, spontaniczna, wesoła.
Marzy jej się podróż do amazońskiej dżungli, bo lubi wyzwania. A wiadomo, że kto nie marzy, ten nie żyje. Imię jej - Sogniatrice.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


