Szycie szmacianek to tworzenie niepowtarzalnych małych dzieł. Pełnych dbałości o każdy szczegół, czasem finezyjnie ubranych, czasem z cudnie dobranych tkanin. To szycie pełne pasji i miłości, czasochłonne i precyzyjne.
Szycie ubrań z dzianin i dresówek wymaga czasem mniej czasu i nakładu pracy, ale przynosi nie mniej satysfakcji i radości, zwłaszcza, że uszyte ubrania wyróżniają się na tle odzieży z sieciówek.
Ostatnio zaś udało mi się połączyć i jedno, i drugie, więc poziom mojego spełnienia i zadowolenia poszybował w górę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aplikacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aplikacje. Pokaż wszystkie posty
29.12.2015
27.01.2015
Dla Babci i Dziadka.
Kiedy byłam dzieckiem, uwielbiałam moją babcię. Przesiadywałam jej na kolanach. Wiedziałam,że zawsze wymyśli rozwiązanie na moje kłopoty. Przyniesie jakiś smakołyk i książkę, nawet niejedną. Nic więc dziwnego,że z czasem powstała u nas w domu pokaźna biblioteka. Z radością i dumą nosiłam sukienki, które nam szyła. No tak - wszystko jasne - miłość do książek i szycia zawdzięczam mojej babci. Tęsknię za tamtą babcią.
Z dziadkiem było inaczej - umierał na raka, choć mnie mówiono,że ma grypę. Pamiętam swoją złość i rozczarowanie, gdy umarł i mama powiedziała mi prawdę. Wierzyłam,że gdybym wiedziała, zrobiłabym coś, co by go uratowało. Zresztą zawsze mówił, że jak dorosnę, zostanę lekarzem, to go wyleczę. Pamiętam, jak go odwiedzałam, opiekowałam się nim...
Kim dla moich córek są ich dziadkowie? Jakie wspomnienie im zostanie? Ufam,że pełne miłości i troski, radości i zabawy, oddania i wzruszenia. Ufam,że także tęsknoty.
Z dziadkiem było inaczej - umierał na raka, choć mnie mówiono,że ma grypę. Pamiętam swoją złość i rozczarowanie, gdy umarł i mama powiedziała mi prawdę. Wierzyłam,że gdybym wiedziała, zrobiłabym coś, co by go uratowało. Zresztą zawsze mówił, że jak dorosnę, zostanę lekarzem, to go wyleczę. Pamiętam, jak go odwiedzałam, opiekowałam się nim...
Kim dla moich córek są ich dziadkowie? Jakie wspomnienie im zostanie? Ufam,że pełne miłości i troski, radości i zabawy, oddania i wzruszenia. Ufam,że także tęsknoty.
15.07.2014
Z jak Zosia
Mała Zosia późno wstała
i na chmurkę spoglądała.
Wtem ptaszyna przyleciała i do Zosi zaćwierkała:
"Chodź Maleńka, chodź posłuchaj com widziała i słyszała."
Na pastwisku mięciutka owca głośno beczała.
W rzece wesoło rybka pluskała.
Kot się na słońcu wygrzewał i mruczał.
i drogocenną perłę skrywała.
Czerwień, biel, czerń; ryż,makaron, tasiemki,guziki niewątpliwie pobudzą zmysły małej Sofii.
i na chmurkę spoglądała.
Wtem ptaszyna przyleciała i do Zosi zaćwierkała:
"Chodź Maleńka, chodź posłuchaj com widziała i słyszała."
Na pastwisku mięciutka owca głośno beczała.
W rzece wesoło rybka pluskała.
Na łące gąska gęgała.
Kot się na słońcu wygrzewał i mruczał.
A na plaży piękna muszla leżała
i drogocenną perłę skrywała.
Czerwień, biel, czerń; ryż,makaron, tasiemki,guziki niewątpliwie pobudzą zmysły małej Sofii.
30.06.2014
Dla młodej miłośniczki jazdy konnej.
Oliwka trenuje jazdę konną. Kocha konie. Poznaje ich osobowość i sekrety przyjaźni między człowiekiem a koniem. Pomysł na prezent urodzinowy był oczywisty.
Torba z regulowanym paskiem, zamykana na zasuwak.
Torba z regulowanym paskiem, zamykana na zasuwak.
Za aplikacją konia.
I podkową - zawieszką.
Spersonalizowana okładka na notatnik.
30.05.2014
Wewnętrzne dziecko.
"Mały Książę" Antoine Saint - Exupery zajmuje ważne miejsce pośród moich ulubionych pozycji książkowych. Po raz pierwszy czytałam go w szkole podstawowej. Od tamtej pory lubię do niego wracać, na nowo odkrywać, odszukiwać w sobie tę postać - pokrytą często gęstym kurzem codziennych zmagań, dorosłych zadań, poważnych spraw - moje wewnętrzne dziecko.
Szczególnie bliskie mi jest zdanie: " Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."
Szczególnie bliskie mi jest zdanie: " Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."
15.03.2014
Urodzinowo.
Ta poduszka w prezencie urodzinowym powstała dla początkującej biegaczki z kilkoma osiągnięciami - zarówno w sferze dyscypliny sportowej, jak i kontuzji ;)
16.09.2013
Dla Wiktora.
Mały Wiktor po śniadaniu,
patrzy, słucha - leci pszczoła
i doń woła:
- Hej chłopaku, chodź no ze mną!
Pokażę ci świat wspaniały.
Tu muchomor stoi.
Patrz! On w grochy cały.
Tam zebra w paski
kopytami głośno stuka.
Nieopodal rybka pływa w stawie
I kot czarny na nią czyha.
Popatrz w niebo -
balon chmurę goni.
A tu serce - całe twoje,
jak na dłoni.
Guziki, kamyki, ryż, woreczek,ocieplina, tasiemki dostarczą nowych i ciekawych wrażeń małemu odkrywcy.
patrzy, słucha - leci pszczoła
i doń woła:
- Hej chłopaku, chodź no ze mną!
Pokażę ci świat wspaniały.
Patrz! On w grochy cały.
Tam zebra w paski
kopytami głośno stuka.
I kot czarny na nią czyha.
Popatrz w niebo -
balon chmurę goni.
A tu serce - całe twoje,
jak na dłoni.
13.09.2013
Szkoła woła.
Pełna obaw, ale i nadziei; z lekkim niepokojem, ale i podekscytowaniem; z tęsknotą, ale i radością moja Jula 1 września rozpoczęła nowy etap swojego życia. Na tę nową drogę wzięła z sobą worek. Obok plecaka, piórnika, niejednego podręcznika... Worek na kapcie i worek na nowe doświadczenia. Oby były ubogacające.
21.07.2013
Kieszonkowiec.
Wróciliśmy. Zadowoleni, opaleni, wypoczęci z pięknymi wspomnieniami.
A w czasie długiej podróży po raz kolejny niezawodne okazały się kieszonkowce. Julki już długo używany i Mani - nowiutki i czyściutki. Znakomicie sprawdzają się na zabawki, książeczki, kolorowanki, kredki, przekąski czy wodę. Wszystko "pod" i w zasięgu ręki :)
A w czasie długiej podróży po raz kolejny niezawodne okazały się kieszonkowce. Julki już długo używany i Mani - nowiutki i czyściutki. Znakomicie sprawdzają się na zabawki, książeczki, kolorowanki, kredki, przekąski czy wodę. Wszystko "pod" i w zasięgu ręki :)
25.03.2013
Ławeczka.
Pierwsze urodziny Laury - mojej córki chrzestnej -to już wystarczająco ważne wydarzenie. Dodatkowo zbiegły się one z przeprowadzką do własnego domu, do własnego pokoju.
Prezent zatem musiał być wyjątkowy i niepowtarzalny. Taki mogliśmy wykonać w duecie: ja i mój mąż. On jest autorem projektu i wykonania ławeczki pod okno wraz z półeczkami na zabawki i książeczki.Ja uszyłam poduszki z ptasimi aplikacjami, bo ptaki zdobią jedną ze ścian w pokoju Laury. Uroczym dodatkiem stał się obrazek z ptaszkami.
Prezent zatem musiał być wyjątkowy i niepowtarzalny. Taki mogliśmy wykonać w duecie: ja i mój mąż. On jest autorem projektu i wykonania ławeczki pod okno wraz z półeczkami na zabawki i książeczki.Ja uszyłam poduszki z ptasimi aplikacjami, bo ptaki zdobią jedną ze ścian w pokoju Laury. Uroczym dodatkiem stał się obrazek z ptaszkami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




