Pokazywanie postów oznaczonych etykietą personalizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą personalizacja. Pokaż wszystkie posty

30.06.2014

Dla młodej miłośniczki jazdy konnej.

      Oliwka trenuje jazdę konną. Kocha konie. Poznaje ich osobowość i sekrety przyjaźni między człowiekiem a koniem. Pomysł na prezent urodzinowy był oczywisty.

                                        Torba z regulowanym paskiem, zamykana na zasuwak.




Za aplikacją konia.


I podkową - zawieszką.


Spersonalizowana okładka na notatnik.






20.03.2014

Śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej.

    Ze śpiewaniem u mnie całkiem nieźle, ale z fotografowaniem....yyy ... zwłaszcza w domu, na szybko tego, co uszyję, przy kiepskim świetle, w ucieczce przed dziewczynkami...yyy...bywa różnie, żeby nie powiedzieć kiepsko. Tego, co wysłane w świat nie sfotografuję, ale to, co mamy w domu udało się uchwycić fachowym okiem. Dziś personalizowane misie w nowej odsłonie.





18.11.2013

Blogowe zaległości.

      Mało ostatnio tutaj pisałam. Mało też zaglądałam, bo pochłonęły mnie kolejne zamówienia, które sypnęły się niczym z Mikołajowego worka. Jednak nie tylko z tej okazji szyłam szmacianki, ale i z okazji narodzin maleńkich dziewczynek i chłopaczków. Wybaczcie zdjęcia,bo i te robione były w pośpiechu.
      Oto Królisie w kołyskach w sam raz nad kołyskę Maleństwa.

                                                                 Dla Natalii.



Dla Krzysia.






21.07.2013

Kieszonkowiec.

      Wróciliśmy.  Zadowoleni, opaleni, wypoczęci z pięknymi wspomnieniami.
A w czasie długiej podróży po raz kolejny niezawodne okazały się kieszonkowce. Julki już długo używany i Mani - nowiutki i czyściutki. Znakomicie sprawdzają się na zabawki, książeczki, kolorowanki, kredki, przekąski czy wodę. Wszystko "pod" i w zasięgu ręki :)





16.06.2013

W kolorze black.


      To zamówienie od początku do końca było dla mnie niemałym zaskoczeniem.
Po pierwsze - osoba zamawiająca. Koleżanka, która nie ma małych dzieci.
Po drugie - osoba, dla której miał być miś uszyty. Siedemnastolatka :)
Po trzecie - kolorystyka. Czarnej zabawki nie mam na swoim koncie.
Po czwarte - efekt końcowy. Mnie się podoba.
Po piąte - reakcja osoby zamawiającej i obdarowanej. Obie równie zachwycone i zadowolone.
 Dziękuję.








28.05.2013

Miś niejedno ma imię.

  Ten Miś powstał na zamówienie z myślą o nowo narodzonej Poli. By jej towarzyszyć i ją tulić.
By miała cudne sny, jak ten niedźwiadek:


    Założył niedźwiedź
  piżamę burą,
  przykrył się ciepłą
  niedźwiedzią skórą
  i słodko śpi.
  Śnią mu się teraz
  lipy pachnące,
  zioła na łące,
  pszczoły brzęczące,
  miód mu się śni.


                                                                                           ("Sen niedźwiedzia "Wanda Chotomska )


   

7.12.2012

Fabryka zabawek

     Uff, zdążyłam. Zamówienie dla Mikołaja gotowe. Wczoraj w nocy kończyłam Misie, które szyły się od września :) Czemu tak długo? Bo z przerwą związaną z przyjściem Mani na świat. Czułam się, jak w fabryce zabawek Świętego, gdzie do ostatniej chwili elfy przygotowują prezenty - jeszcze oko, jeszcze ucho i ostatnia literka, uff.
      Oto one małe misie - tulisie, sztuk pięć. Już trafiły do dziewczynek.

                                                            Dla moich córek.


                                                            Dla córki chrzestnej.


                                                        Dla córek przyjaciółki.