Kiedy popatrzę na statystykę moich ostatnich postów, to - co tu dużo kryć - dobrze nie jest ;)
Ostatni post z marca, kwiecień przeleciał, maj się skończył, czerwiec trwa.
Dogonić już się nie da, ale może i nie ma po co...
Bo to, że nie publikuję, nie znaczy, że nie szyję. Prawdą jest, że pochłonęły mnie raczej sprawy zawodowe i rodzinne, ale małe co nieco się pojawiło.
W ostatnich dniach spodnie dla Mani , które naprawdę wyjść mi nie chciały. Najprostsze gaciochy na świecie, a nogawki mi się nie składały. Poleżały, docięłam nową prawą i się udało.
Ponieważ resztki i skrawki zajmują mi w szafie wielkie pudło, postanowiłam coś z tym zrobić.Uszyłam więc najpierw sukienkę, bo też Mała ma wyszukany gust i po starszej siostrze niewiele rzeczy chce nosić, zwłaszcza, że wszystko ją ugniata i ciśnie. No to ma - miękką, wygodną, dresową. Już dziś poplamioną ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
6.06.2016
18.09.2015
Era sukienki.
Po baldresówach nadeszła era sukienek. Lekkie, zwiewne i w letnich kolorach.
Dla Karoliny
Dla Joasi
Dla Magdy
Dla Ani
I moja
Dla Karoliny
Dla Anety
Dla Ani
I moja
6.08.2013
W sam raz na lato.
W moim ulubionym kolorze i kwiatowym wzorze. Nie dla mnie, choć dla mojej imienniczki. Nie za mała, nie za duża. Na ramię lub do ręki.
Z kieszonkami na to, co wiecznie mi ginie w czeluściach toreb rozmaitych - telefon i kluczyki.
Z kieszonkami na to, co wiecznie mi ginie w czeluściach toreb rozmaitych - telefon i kluczyki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





