Poczułam wiosnę i zaczęłam szyć. Po niemal dwumiesięcznej przerwie.
To było pod koniec stycznia.
Potem zimą znów powiało, więc i szycie poleżało. Minął miesiąc trzeci.
Dziś skończyłam, bo wiosną zapachniało.
Tunika z ozdobną kieszenią i wykończeniami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tunika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tunika. Pokaż wszystkie posty
5.03.2016
12.12.2015
Dla Mikołaja.
Przywykliśmy do tego,że to nam Mikołaj przynosi podarki, sprawia radość i niespodzianki.
W tym roku moje dziewczynki postanowiły sprawić przyjemność Siwobrodemu i założyć coś specjalnie dla niego :)
W tym roku moje dziewczynki postanowiły sprawić przyjemność Siwobrodemu i założyć coś specjalnie dla niego :)
20.11.2015
2.05.2015
Majówki ciąg dalszy.
Wiem, wiem, że jak zdarta płyta się powtórzę - dzianina w róże leżała w szafie chyba rok ;) W tej szafie sporo różnych tkanin leży i cierpliwie czeka na swój czas.
Ta różana kupiona z zamysłem dziś zrealizowanym.
Tuniko - sukienka wiosenno - letnia.
Ta różana kupiona z zamysłem dziś zrealizowanym.
Tuniko - sukienka wiosenno - letnia.
14.03.2015
5.02.2015
Uwielbiam ją, choć ze mną nie tańczy.
Długo leżała w pudle.
Raz już się do niej nawet przymierzałam, ale to nie był widać jej czas ;)
I oto jest, szyta trzy wieczory, choć wystarczyłby jeden, góra dwa. Jednak drugiego płakałam, jak bóbr, oglądając przy szyciu "Siedem dusz".
Wniosek nasuwa mi się jeden - wydajniej pić wino ze swoją maszyną ;)
Grafitowa dresówka, z kominem, z bordowymi wykończeniami z lacosty.
Raz już się do niej nawet przymierzałam, ale to nie był widać jej czas ;)
I oto jest, szyta trzy wieczory, choć wystarczyłby jeden, góra dwa. Jednak drugiego płakałam, jak bóbr, oglądając przy szyciu "Siedem dusz".
Wniosek nasuwa mi się jeden - wydajniej pić wino ze swoją maszyną ;)
Grafitowa dresówka, z kominem, z bordowymi wykończeniami z lacosty.
Ps. Myślę, że lepiej wygląda na modelce, niż na wieszaku ;)
31.01.2015
Tunika dla mamy.
Wiem, wiem - nudna jestem, znów dresówka ;) Tunika, a może czasem sukienka dla mnie samej. Prosta, wygodna, z suwakiem z tyłu.
31.10.2014
Tunika na bis
Taka tunika już kiedyś powstała. Na początku mojej przygody z dresówkami uszyłam ją jako pierwszą. Najpierw stoczyłam walkę ze sklejaniem wykroju, potem kroiłam z drżącymi rękami i szyłam z wypiekami na twarzy, by przekonać się,że rozmiar S jest na mnie za duży :) Co było robić - modyfikować. I tak powstały przeszycia na środku i z tyłu. Wykończenia i kieszenie w groszki też dodałam od siebie. W tunice chodzę i lubię, ale nie tę Wam pokazuję, bo ma kilka niedociągnięć. Nie są one jednak na tyle duże, by zniechęcić mnie do szycia ubrań( co widać :).
Ta poniżej jest niedokładnie taka sama jak moja, bo ta już niedociągnięć nie ma, prawda Dorota?
Tunika w całości
dekold
rękaw
dół
otwór kieszeni
kieszeń
Subskrybuj:
Posty (Atom)