05.03.2016

Wiosną zapachniało.

      Poczułam wiosnę i zaczęłam szyć. Po niemal dwumiesięcznej przerwie.
To było pod koniec stycznia.
Potem zimą znów powiało, więc i szycie poleżało. Minął miesiąc trzeci.
Dziś skończyłam, bo wiosną zapachniało.

Tunika z ozdobną kieszenią i wykończeniami.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz